Żegnaj Kasiu!


Odeszłaś, bo zegar nagle zadzwonił i stanął
Odeszłaś, bo jak ludzie mówili,
Przeszedł tędy śmierci Anioł.
Wygasł ogień w kominie,
znikł Twój cień na ścianie
Pamięć tylko została i Twoje znoszone ubranie.
Dom, jak szara gruda, spowity we mgle cały,
A obok drzewo samotne, jak Ty, jak ja,
Nie było rosy, nie było deszczu
A krople z gałązek spływały. (St. Jaszczuk)
mms_20150730_114124-938x500
Stało się !!!!!!

Kasi nie ma już wśród nas. Żegnamy Ją w bólu i niezgodzie na taki przebieg zdarzeń. Po ludzku jednak jesteśmy bezradni. Wśród nas zostają Jej bliscy i im możemy starać się dać dowód naszego przejęcia się odejściem Kasi. Dla każdego zaś ta śmierć (i wszystkie inne), to powód do refleksji nad własnym życiem, jego sensem i świadomym przeżywaniem każdego z danych nam dni. Jedną z refleksji po śmierci Kasi, wydaje mi się ważną dla mieszkańców naszej wsi,jest spostrzeżenie, że dużo naszych współmieszkańców odchodzi z powodu choroby nowotworowej- więcej niż w sąsiednich wioskach, więcej ludzi młodych. Warto o tym podyskutować w rodzinnym gronie, z przyjaciółmi, znajomymi, spróbować poszukać odpowiedzi – dlaczego?.

Ps.; Dziękuję Agnieszce za serdeczne wspomnienie o zmarłej sąsiadce, ta pamięć to wyraz Twego bólu. Ktoś inny wyraża niezgodę na wyrok losu dla kobiety i matki mającej maleńkie dzieci . Takie kobiety nie powinny umierać tak wcześnie. Żałujmy i płaczmy, ale i pamiętajmy, to najlepiej koi ból.

Może Cię zainteresować także:

LEAVE A COMMENT